niedziela, 3 marca 2013

Rozdział dziewiaty : Plan!

- Nathan!? - powiedziałam zmieszna wstając z Hazzy - Ymm co ty tu robisz?
- Chyba powinnem ciebie o to zapytać i ymm... - popatzrył się na Loczka
- Harry - powiedział niemniej zmieszany odemnie. - Sąsiad Blake
- Yyy tak tak miło mi. - mówiąc to Nathan nawet nie zaszczycił Hazzy spojrzeniem. - Blake możemy pogadać?
Spojrzał na Loczka.
- W cztery oczy.
- Okej chodź do sypialni. - powiedziałam kierując się w tamtą stronę.

~~ OCZKAMI HAZZY~~

O matko! Nathan? Że jej chłopak! Musiał się teraz wpiepszyć!!! Miał przyjechać za  około 2 miesiące no!!! Pierdole! - usiadłem z moimi myślami na kanapie.
Nie Blake nie będzie z nim nie będzie i koniec ja nie pozwole na to! Nie skrzywdze jej ale zniszcze ten związek! Jak się kocha to się walczy!!!!

Gdy tak rozmyślałem do mieszkania wpadli jak zawsze nieogarnięci chłopcy. Poderwałem się z miejsca i przyłożyłem palec do ust.
- Ciiii!!! - zwróciłem się do nich - Nathan tu jest!

Zrobili takie miny jakbym im powiedział że kosmici mnie porwali.
- Jak to Nathan!? - zapytał szeptem Lou.
- Niewiem co on tu do cholery robi ale wiem jedno! - powiedziałem - Nie będzie z MOJĄ Blake!
- Ulala - szepnął Niall - Coś się szykuje.
- Szykuje czy nie ide zrobić kakao! - powiedział głośno Liam
- Okej możecie się zachowywać jak przedtem. - powiedziałem do nich - I tak za długo już tam na osobności siedzą.
 Za nim dokończyłem chłopcy zaczeli zachowywać się jeszcze gorzej niż zazwyczaj.

~~ OCZKAMI BLAKE~~

Weszliśmy do mojej sypialni.
- Blake kto to do cholery jest! - prawie że krzyknął mój chłopak.
- Ciszej! - powiedziałam - To mój przyjaciel o co ci chodzi?
- Tak przyjaciel? - odparował ironicznie - To dlaczego na nim leżałaś!?
- Przecież widziałeś! - mówiłam coraz bardziej zdenerwowana - Niósł mnie, potknął się i upadliśmy!
- To może mi powiesz dlaczego cię niósł!? - powiedział
- Wygłupialiśmy się! Nie wiesz co to zabawa! - niewytrzymałam i krzyknełam - Nathan widzisz mnie dopiero teraz od jakiś 4 miesięcy i urządzasz mi kłutnie?!
- Dobra kurcze no! - powiedział już łągodniej - Przepraszam Blake.
 Chciał mnie przytulić ale w tym czasie usłyszeliśmy z salonu dźwięki jak z zoo. Natychmiast udałam się w tamtą stronę. Jak weszłąm do salonu rozbroił mnie widok:
Louisa udającego małpkę która skacze mi po kanapie z bananem w ręku, wkurzonego Nialla który wrzeszczy że ma mu oddać tego banana, Liama zauważyłam w kuchni jak robi kakao i do tego jakieś przekąski a Zayn próbuje mu podwędzić bo jest głodny i Harry który biega po domu z dwoma kotkami na rękach robiąc im samolocik i przy tym wydając z siebie dziwne dźwięki. Zaczełam się śmiać, a stojący koło mnie Nathan tylko prychnął lekceważąco.
- No haha co? - powiedziałam do niego śmiejąc się.
- Zachowują się jak idioci. Wogóle kto to jest? - zapytał
- One Direction... Hahaha... Zespół i ...hahaha... moi przyjaciele... - odpowiedziałam przez śmiech
- Aha... - powiedział tylko.
Opanowałam swój śmiech i postanowiłam przemówić.
- EEEEEJ!!!! - wydarłam się jak najgłośniej umiałam. - Spokój dzicz!
 Niewiem jak, niewiem dlaczego ale się uspokoili. Wszyscy oprócz Liama który nadal robił coś w kuchni usiedli na sofie.
- Wow łatwo poszło. - powiedziałam - Okej poznajcie Nathana... Mojego chłopaka.
- No yy... no siema - powiedział jako pierwszy Niall.
- No tak tak cześć - powiedzieli miejwięcej tak samo Lou i Zayn.
- Hej - usłyszeliśmy z kuchni.
- No a my się już poznaliśmy. - dokończył Hazz.
- No tak. - powiedział Nathan - Siema.
- Dobra dość tych czułych powitań siadać bo mam kakałko! - zarządził Liam wchodzący z kuchni z pełną tacą kubków z kakao i różnych słodkich przekąsek np. pianki.
 Że chłopcy siedzieli a obok ich było jeszcze jedno miejsce które pewnie zajmie Liam skierowałam się w stronę fotela gdy poczułam jak ktoś łapie mnie za ręke i znalazłam się prosto na kolanach Nathana.

~~ OCZKAMI LOCZKA~~

Nie ja tego nie wytrzymam! Jeszcze na kolana ją zaciągnął! Niewystarczyło mu że nazwała go swoim chłopakiem?! Jezuu!!! Odechciało mi się wszystkiego! Mam już dość tego chłoptasia...
- Okej to co potem robimy? - zapytał Niall
- No możemy przejść się do kina - zaproponowałem - O na Paranolmal Activity ok?
- Horror?! - krzykneła z przerażeniem Blake - Ty chcesz żebym zeszła na zawał?
- No Blakeee... - zaczął marudzić Niall - przecież masz nas! To tylko film prooosze!
- Okej okej okej ale ciii! - powiedziała nieznosząca marudzenia Nialla Blake.
- To ustanowione - powiedział Zayn.

Po wypiciu kakałka i zjedzenia słodkości zaczeliśmy sie ubierać. Po jakiś 30 minutach byliśmy już w kinie. Liam poszedł kupić bilety.
- Okej idziemy.
~~OCZKAMI LIAMA~~

Zdziwiło mnie że Harry zdecydował pójście na horror zawsze sie ich bał i omijał szerokim łukiem ich temat a teraz nagle na Paranorlmal Activity i to jeszcze do kina?! Niewiem o co chodzi.

~~ OCZKAMI LOCZKA~~

Weszliśmy do sali oczywiście zadbałem o to by siedzieć obok Blake. Film jak zwykle zaczął się spokojnie. Po jakiś 20 minutach zaczeło się coś dziać, już pożałowałem że wybrałem horror ale czego się nie robi dla miłości? Ten Nathan siedział nie wzruszony więc dobrze że ja i Blake będziemy się bać...
- O Matko Harry zabije cię, jeśli to przeżyje!!! - powiedziała do mnie Blake

- Blake ja przepraszam !!! Aaaa - pisnełem bo na całym kinowym ekranie wyświetlił się przerażający ryj! - Sam się zastanawiam co mi odbiło!
 Blake była przezażona na co liczyłem.
- Blake... - szepnełem.
- Ymmm... - odpowiedziała przerażona.
Siedziała tak jak ja z podkulonymi kolanami i jak działo się coś strasznego to się chowaliśmy.
- Boje się... - szepnełem
- Ja też... - oszepneła
- Tulasek? - zapytałem
- Tak. - odpowiedziała i przesiadła się na moje kolana na co jej chłopak spojrzał tak krzywym ryjem że myślałem że spokojnie mógłby grać w tym filmie. Widząc jego minę Blake powiedziała do niego:
- No co my się boimy ty nie! - na co on tylko odwrócił głowę w stronę filmu.
15 Minutes później!
Blake... - szepnełem - Ja nie wytrzymam chodź z tąd.
Powiedziałem to ponieważ widziałem duże zainteresownie akcją filmu na twarzy Nathana, więc raczej obejrzy film a my wyjdziemy sami.
- Ufff... - odpowiedziała - Myslałam że będe musiała tu siedzieć.
Poinformowaliśmy reszte że wychodzimy, na co Nathan machnał tylko ręką.
- No to co robimy? - zapytała Blake po wyjściu z sali.
- Chodź jedziemy do domu, obejrzymy jakąś komedie na odstereowanie po tym! - powiedziałem na co ona przytakneła i poszliśmy.
20 Minutes później!
- Okej chodź może do mnie - powiedziałem - Tak dla odmiany. - dopowiedziałem widząc jej zaskoczoną minę.
- To idziemy. - powiedziała kierując się do windy.
Załączyliśmy komedię pt. "American Pie" śmialiśmy się i komentowaliśmy film. Gdy się skończył zapuściliśmy kolejną część.
- Kurde ciekawe jest ale spac mi się chce. - wkurzyła się Blake. - To nie faair!!
- Wiem coś o tym... - powiedziałem z uśmiechem bo Blake już powioli usypiała.
Usneła. Właśnie na tym mi zależało. Blake musi się z nim kłucić żeby zerwać. Więc raczej się Nathanek wkurzy jak zobaczy Blake śpiącą ze mną i to jeszcze u mnie. Przytuliłem się do Blake, a ona przez sen położyła głowę na moim torsie. Ciekawy jestem dlaczego ich jeszcze niema....

~~ OCZKAMI LOUISA~~

- Okej film się skończył. - powiedziałem do chłopaków - Idziemy na piwo!
Wszyscy się zgodzili więc poszliśmy. Po jakimś czasie no z 1.5 godziny już wracaliśmy do domu.  Wszyscy zwróciliśmy się do drzwi Blake ale tam nie zastaliśmy ani Blake ani Harrego. Razem z Nathanem skierowaliśmy się do Harrego...


~~
Hejka jej dzięki za te komentarze także za ten troche z krytyką z niej się uczę... Wiem że pisze ciągle powiedziałam itd itp... ale chce skupić sie na dialogach czynnościach itd... poprostu zamiast powiedziałam nwm co mam napisać.. jak szepta to pisze szepnełam jak krzykneła to pisze krzyknełam... I tyle ♥ I no jej dziękuje za komentarze mam nadzieje że rozdziały sie wam podobają bo ja sama siebie niezbyt umiem oceniać.. Jak zwykle prosze  o 7 kom.  i do zobaczenia :D ♥
A no i jak chce ktoś być informowany niech poda swojego tt <nazwe na tt> a jeszcze lepiej by było żeby mi podał fb <link do swojego fb> :D ♥
Monisia *.*

11 komentarzy:

  1. Cieszę się baaardzo z nowego rozdziału <3 :) I dziękuję za poprawienie błędu , który robiłaś , bo mnie to troszeczkę wkurzało .. xd A teraz w nowym rozdziale dawaj duuużo złości i kłótni ! :DDD Bo będzie co czytać. :)


    - Wygłupialiśmy się! Nie wiesz co to zabawa! - niewytrzymałam i krzyknełam - Nathan widzisz mnie dopiero teraz od jakiś 4 miesięcy i urządzasz mi kłutnie?!

    Kłótnie , popraw błąd ! :DD Hahh ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę inteligencji. Mam nadziejie, że nie zrobiłam żadnego błędu kiedy to pisałam. Ale na serio tobie to chyba się nudzi, prawda?(W każdym blogu co czytasz sprawdzasz ortografię? A interpunkcję też sprawdzasz O.o)
      P.S JA BYM SIĘ BAŁA PISAĆ BLOGA PRZEZ NIĄ.

      Usuń
  2. Człowiek , a co mi tam ? :D4 marca 2013 07:14

    Woow ! Hazza nie spodziewałam się , że będziesz chciał zniszczyć ten związek, trza było wtedy pomyyYśleć , głąbie !!! :DD FaaaaaajnyyyyyY rozdziałł <3 xX

    OdpowiedzUsuń
  3. Ejjj. Coś nie tak masz czas ustawiony na tym blogu ... :S ;3
    I fajny masz blog i wgl. ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ! :* Czekam na next , next , next ! :D Bywam tu codziennie z nadzieją , że zobaczę nowy dział ... xd :) Pozdrawiam , Asia :]] xxxxxxxx

    OdpowiedzUsuń
  5. ŚŚŚWWWIIIIEEEETTTNNNIEEE ! :D :D :D :D <3
    Nieźle ci idą te rozdziały , ale uważaj na ortografię xd :) Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, Boże , Boże*-*
    Cudeńko... czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mhmmmm.... ja chcę być Blake ! <3 *____*
    Cudo ! <3 Pisaaj !! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie piszesz, masz talent ! :D

    Jeśli będziesz miała czas, wejdź tez na mojego bloga :*
    http://truly--madly--deeply.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ogladalam paranormal activity ! ;DD straszny ... wiem , siedziałam z siostra e kocykach i z misiami xd haha !

    sweet rozdziaał ;]]] xxx

    OdpowiedzUsuń