piątek, 4 stycznia 2013

Rozdział drugi : Jak ślicznie!

Hejka!!! No cóż dodaje rozdział choć nie było tych moich upragnionych 4 komentarzy mam nadzieje że teraz się postaracie na te 4 dzięki i oto 2 rozdział.

Uuu ładnie- powiedział i popatrzył mi w oczy
- Jakie ty masz śliczne oczyy - powiedziałam po cichu opierając się na łokciach o stół
- Dziękuje - powiedział zaskoczony tym co powiedziałam - ale ty śliczniejsze
- Ehh raczej to niemożliwe - powiedziałam i sie uśmiechnełam
- Możliwe możliwe - powiedział i sie słoooodko uśmiechnął
 I nagle zza zakretu wyleciała mała biała kudłata kulka o imieniu Ramona... Mój śliczy kocurek...
- Oooooo masz kotkaaa!!!! - wydarł sie Harry i poleciał do Ramony
- Tak tak - powiedziałam śmiejąc sie z niego - Tylko uważaaj..!!!
Chciałam powiedzieć ale za późno mała wskoczyła mu w jego bujne loczki
- Że na to? - zapytał śmiejąc sie z kotka
- Hahah tak właśnie tak - powiedziałam - lubisz koty co?
- Kocham ubustwiam ja nwm jak to określić!! - powiedział patrząc z zafascynowaniem jak Ramona bawi sie swoją zabawkową piłeczką
- A masz kotkaa? - zapytałaś się
- Niee - powiedział a po chwili dodał - Ale mogee mieeć - i popatrzył sie dziwnie na ciebie
- No ja ci Ramony nie oddam !! - powiedziałaś przypatrując sie mu
- Ale mi nie o Ramone chodzi... To o ciebie - powiedział i zabawnie poruszył brwiami
- Ooo ciekawa propozycja - powiedziałaś i zaczełaś sie śmiać - może na nią przystaane hahahahaah
- No ja mam nadzieje masz hmmm 5 SEKUND!!!
- No too.. hmmm - powiedziałaś
-  5 4 3 2 1 0 już - policzył szybko i sie uśmiechnął
- Oj no wiesz - powiedziałaś z udawanym bulwersem i zaczeliście sie śmiać
 
****** 2 tygodnie puźniej******
Z Harrym sie zaprzyjaźniłaś ale dowiedziałaś sie o nim wszystkiego a on o tobie...
- Sieeemaaa - usłyszałam krzyk Harrego w moim domu
Jeju jest 6.30 rano a ten na nogach jeszcze tak wcześnie że za oknem ciemno... Wpadł do mojej sypialni i zaczął sie drzeć :
- Wstawaj no szyko już patrz przez okno juuż!!!! - nadal drąc sie wskoczył mi na łóżko i zaczął skakać a na koniec zabrał mi kołdrę
- No weeź oddaj zimno miii!!!! - Krzyknełaś
- Nie oddam najpierw wstań - powiedział przestając skakać - no wyjrzyj proszee ... Zanieść cie do tego okna?
- Było by miło - powiedziałaś wyciągając ręce w jego strone wziął cie na ręce i podszedł do okna
- Oooo jak ślicznie - powiedziałaś widząc za oknem Londyn cały w bieli i lecące z nieba płatki śniegu
- No i to jaak - powiedział - ale ja mam i tak śliczniejszy widok
- No jaki? - zapytałaś z uśmiechem
- Mam taki na rękach z ślicznymi długimi brąz pofalowanymi włosami, pełnymi zaróżowionymi ustami i dużyymi niebiesko zielonymi oczami - powiedział to patrząc mi w oczy
- Jeeju Hazza pochlebiasz mogę to samo powiedzieć o tobie tylko że z pięknymi zielonymi kocimi oczaami - powiedziałaś i pocałowałaś go w policzek
- Dziękuje - powiedział - a mówiłem że ślicznie wyglądasz po obudzeniu się taka nie pomalowana i rozczochranymi włosami
- Możesz tak mówić częściej - powiedziałaś
- Masz ochote dzisiaj wyskoczyć na impreze do jakiegoś klubu? - zapytał nadal trzymając mnie na rękach
- Jasne ale wiesz mamy jeszcze całyy dzień do wieczora - powiedziałaś - coo my będziemy robić oczywiście jak nie masz planów.
- Nie mam tzn mam związane z tobą - powiedział i sie uśmiechnął
- Harry? -powiedziałam
- Tak?
- Może już mnie puścisz? - powiedziałaś
- No alee .... - zaczął ale mu przerwałam
- Masz ze mną związany dzisiejszy plan więc musze iść sie wykąpać i ubrać czyż nie?
- Noo dobrzee - i postawił mnie na ziemi a ja podeszłam do szafy i szybko wybrałam sobie ubrania czyli zielone rurki czerwoną bokserkę i czerwono szarą bejsbolówke.... i poszłam wziąść 40 minutową gorącą kąpiel...
Po wyjściu z łązienki poczułam miłee zapachy dochodzące z kuchni...
- Mmmm.. jakie to śliczne zapachy - powiedziałam wchodzące do kuchni. Harry był przy kuchence i coś smażył chyba mnie nie słyszał więc podeszłam do niego i przytuliłam go od tyłu
- Dla mojej księżniczki - powiedział zadowolony i odwrócił się tak że staliśmy tak przytuleni do sibie że nasze twarze dzieliło kilka centymetrów
- Dziękuje mój ty księciu - powiedziałam z uśmiechem - to co tam upichciłeś?
- Specjalnie dla mojej księżniczki omlet z lodami bitą śmietaną i twoimi ulubionymi owocami malinkami - powiedział podnosząc mnie tak że siedziałam na blacie a ja oplotłam do nogami i przyciągnełam do siebie
- Dziękuje - powiedziałam mu do ucha
- Podziękujesz łaaadniej? - zamruczał pomyślałam czemu nie i pocałowałam go w policzek
- A jeszcze ładniej? - powiedział a ja czułam jego ciepły oddech na szyi
- Harruś chcesz buziaczka coo? - powiedziałaś i sie zaśmiałaś
- Nooo baardzo to daasz? - powiedziaaał i wystawił do mnie słooodkiego dziubka
- No Haruś kotku musisz się jeszcze baaardziej postarać żeby poczuć te śliczne usteczka - powiedziałam pokazując na moje usta które ułożyłam w dziubek i....

~~~
I 2 rozdział za nami wiecie co robić! 
                     4 kom. - nexxt <teraz nie odpuszcze>

6 komentarzy:

  1. Podoba mi się *.*

    harrystylesismydrug.blogspot.com
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny rozdział :)) czekam na nn ;3 i dziekuje za komentarz u mnie na blogu. Super tylko za szybko to wszystko sie dzieje :/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej:)
    Powiem Ci że fajnie piszesz, tylko jak dla mnie za szybko się to dzieje :) Ale fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tam troszkę za szybko ale to początek wiem jakie są początki... Zainteresowałaś mnie i cóż chciałbym wiedzieć co daaalej :D ♥ czekam Ani

    OdpowiedzUsuń